Jak zrobić zdjęcie fitu nie mając kolegów ani lustra?

xxx

Drogie szwagry bez lustra w domu, przygotowałem dla was ten oto krotki poradnik. Do tej pory wrzucaliście to, co widać na zdjęciu powyżej. Nic nie widać poza butami – na waszym zdjęciu nie widać dobrze gdzie kończy się koszulka, czy bluza nie jest zbyt mała/duża, ani jak to naprawdę się prezentuje, możemy tylko stwierdzić jak się maja poszczególne kolory czy motywy ubrań do siebie.

Jednakże, nie bójcie się – matka natura pomyślała o was i wyposażyła was w – uwaga uwaga – prawa rękę i lewą rękę! Co więcej, obie z nich da się wyciągnąć przed siebie i wyprostować, no spróbujcie, śmialo… udało się? Brawo! Teraz już pójdzie z górki, obiecuję! Tak więc, bierzemy aparat, telefon do jeden z wyżej wymienionych kończyn, i w wyprostowanej ręce (miedzy ręką a tułowiem powinien powstać kąt co najmniej 90 stopni) nakierowujemy obiektyw tak, aby udało się nam uwiecznić dla potomnych jak największą część naszej postaci.
Twarz należy poświęcić na rzecz obuwia, to ono bardziej interesuje towarzyszy forumowiczów, i to jemu chętniej się przyjrzą. Nie od razu uda się wam uchwycić to jak trzeba, gdyż nie widzicie ekranu z podglądem, za 5 razem powinno się już udać, ale można temu zaradzić obserwując odbicie wyświetlacza w np. małym lustrze w łazience. Zdjęcie z nieuciętymi butami będzie wyglądać mniej więcej tak:

xxx2

Dalej nie jest idealnie, ale sami zobaczcie – widać już o wiele, wiele więcej. Nawet suszące się pranie jest bardziej widoczne.

Jest jeszcze jeden sposób, wielu z was może być zaskoczonych, ale wasze aparaty (i niektóre telefony) mają funkcję znaną w kręgach nielicznych wtajemniczonych adeptów fotografii jako samowyzwalacz. Nie pytajcie skąd o tym wiem, nie chcę zdradzać tożsamości tego, który mnie wtajemniczył, mam nadzieję, że i wy mnie nie sypniecie.

samowyzwalaczOto symbol samowyzwalacza, którym posługują się wtajemniczeni, możliwe że już kiedyś gdzieś go widzieliście i zastanawialiście się, co on oznacza. Nawet illuminati nie wiedzą o co chodzi z tym symbolem, ale wy już tak. Stawiacie aparat na szafce, biurku, pudełku z butami, podłodze, czym chcecie, tak aby dobrze było was widać, gdy odejdziecie od aparatu. Należy włączyć samowyzwalacz, wcisnąć spust aparatu, i wartkim krokiem udać się na zaplanowane wcześniej i objęte polem widzenia aparatu miejsce. Ja ustawiłem samowyzwalacz na 10 sekund i po 10 sekundach aparat sam zrobił mi zdjęcie!!!. Nie wiem jak to działa, i nie chce wiedzieć, to już wyższy stopień wtajemniczenia fotograficznej sekty, podejrzewam moce szatańskie.

xxx3

Teraz już widać wszystko i nie potrzebne mi było do tego zwierciadło. Mam nadzieję, że ogrom nowej wiedzy was nie przytłoczy, i chociaż paru z was poświęci 2 minuty więcej na zrobienie zdjęcia, na którym coś widać.

xiksx

Komentarze